Dlaczego? Odkryli, że w jego składzie znajduje się alkohol. Władze więzienia w Dorset w pd. Anglii były wybuchu epidemii świńskiej grypy. Zainstalowały automaty z mydłem antybakteryjnym. Niestety, musiano je usunąć. Dlaczego? Więźniowie zauważyli, mydła jest alkohol i szybko opracowali sposób, żeby go destylować. Podbierali mydło, gotowali je w czajniku i w ten sposób uzyskiwali alkohol. - Mieszali go z wodą z cukrem i owocami. Opracowali to bardzo szybko - jeden ze strażników, Peter McParlin. Strażnicy zorientowali się, że więźniowie dziwnie się zachowują. Okazało się, że są w więzienia musiały usunąć pojemniki z mydłem. Co najdziwniejsze podobne problemy z antybakteryjnym mydłem miały też szpitale. tego roku szpital Royal Bournemouth ogłosił, że usunie antybakteryjne mydło. Zdecydował się na ten krok, gdy odryto, że z łazienek w pobliżu recepcji znika mydło. Wypijali je... odwiedzający.